Parafia rzymskokatolicka pw. Miłosierdzia Bożego w Szczecinie
Ojciec i Syn

Oczywiste jest w życiu ludzi, że tak matka, jak i ojciec mają określoną rolę do spełnienia w wychowaniu swoich dzieci. Matka, mimo starań, nie jest w stanie dokonać tego, czego może dokonać ojciec. Pod jednym jednak warunkiem, a mianowicie, że jest on fizycznie obecny i spędza możliwie dużo czasu z dziećmi. Innymi słowy musi on być zaangażowany w wykonywanie nawet bardzo prozaicznych czynności - od pielęgnacji po zabawę, naukę itp. Wszystkie wspólne czynności na lata zapadają w pamięć jako bardzo miłe wspomnienia.

Zaangażowany ojciec inicjuje u swoich dzieci zainteresowanie światem przedmiotów, aktywności i innymi ludźmi, które poszerzają horyzonty myślowe dziecka oraz stymulują jego procesy myślowe. Tradycyjny podział ról, stanowiący, że ojciec troszczy się o byt, a matka zajmuje się dziećmi, jest dziś często nie wystarczający w sytuacji, gdy oboje rodzice pracują zawodowo. A dzieci potrzebują także serdeczności ojca, by wyrosnąć na zdrowych ludzi. Eksperci twierdzą, że ojcowie mocno zaangażowani w wychowanie dzieci czują się nie tylko ważniejsi dla nich, ale także są w stanie zbudować szczęśliwsze małżeństwa i lepiej pną się po szczeblach kariery zawodowej, aniżeli ojcowie mniej zaangażowani w życie swoich dzieci, a bardziej w karierę. Krótko więc mówiąc, tak jak matki stanowią pierwowzór dla swoich córek, mówiący o tym, jaka powinna być kobieta, tak ojciec jest wzorem mężczyzny dla syna. Tylko zdrowe relacje mogą przyczynić się do ukształtowania dobrego charakteru dziecka.

Zdarza się jednak, że istnieją przypadki na linii ojciec- syn, które najprawdopodobniej zaowocują problemami w dorosłym życiu syna jako przyszłego ojca. Zatem za wszelką cenę trzeba starać się uporać z naszymi negatywnymi uczuciami względem własnego taty. Niezależnie od tego, czy będziemy odczuwać gniew, zazdrość, poczucie straty, oddalenia, czy nawet nienawiści, musimy się z tym walczyć po to, by móc w życiu dorosłym budować zdrowe więzi i nie popełniać błędów, których nie da się już naprawić.

Niedawno czytałem na temat badań przeprowadzonych na grupie więźniów, których zapytano , „czy chętnie wysłaliby kartki z życzeniami na Dzień Ojca? ”. Prawie wszyscy odpowiedzieli, że owszem, przesłaliby kartki, ale nie swoim ojcom, lecz matkom. Narzekali, że ich relacje z ojcami nie były najlepsze. Ojcowie często mówili im, czego nie mogą robić, podczas gdy nie mówili im, jak powinien się zachować prawdziwy mężczyzna: co ma odczuwać i jak działać. Tamci więźniowie nie potrafili nawet prawidłowo zinterpretować pojęć, co to znaczy być stanowczym i zdecydowanym. Często utożsamiali te pojęcia z potrzebą bycia złym, niedelikatnym, a nawet ordynarnym. Zachowanie się w sposób delikatny odbierane było przez nich jako dowód słabości. Wkraczając w dorosłe życie, nie potrafili więc połączyć stanowczości i stałości z delikatnością. Ten zakłócony obraz męskości zemścił się na nich w przeróżny sposób, doprowadzając do tego stanu, w jakim się znaleźli.

Jednak nie można zapominać, o tym, że każdy z nas obarczony jest jakimiś wadami i że wydarzenia mogą potoczyć się inaczej niż przewidujemy lub oczekujemy. Nie da się ukryć, że ojcowie wytyczają życiowe kierunki i są ważnymi osobami dla tożsamości synów. Dlatego synowie nie powinni rezygnować możliwości pojednywania się z ojcami . Ważnym powodem, by zbudować zdrową relację z ojcem, jest konieczność dbania o więzi miedzy pokoleniami, w których członkowie wzajemnie się szanują i doceniają. Rodziny patologiczne pozwalają na to, by ich więzi były zniszczone. Kiedy syn obserwuje ciebie, jak postępujesz względem swojego ojca, jeśli widzi, że starasz się wzmocnić więź, wówczas ten zda sobie sprawę z tego, czym jest i po co jest rodzina.


Józef Szczupak

 

pełna łyżeczka prozy

 

HOME