Parafia rzymskokatolicka pw. Miłosierdzia Bożego w Szczecinie
POLSKA – OJCZYZNA NASZA!

„Naród ma sens wyłącznie historyczny – oczywiście ludzie a nie narody staną przed sądem Boga, ale przecież w tym sądzie nad poszczególnymi ludźmi sądzone są również narody.” (Jan Paweł II "Pamięć i tożsamość”)

Cytowane wyżej zdanie Papieża z radu Polaków jest dla mnie, myślę że też dla wielu ludzi, niezwykłym wezwaniem do troski o Polskę i o naszą narodową pamięć.

Ojczyzna – Polska – miejsce, w którym urodziliśmy się i gdzie spędzamy swoje życie (lub jego większość). W ojczyźnie są ludzie, których łączą te same wspólne doświadczenia, wspomnienia i tradycje. W takiej sytuacji nasuwa się pytanie, pytanie naturalne – czym ojczyzna jest dla mnie? Czy w ogóle o nie niej myślę? Co słowo ojczyzna we mnie wywołuje?

Ojczyzna to zasób dóbr, które otrzymaliśmy po ojcach i dziadkach… a zatem to dziedzictwo, a równocześnie jest to wynikający z tego dziedzictwa stan posiadania – w tym również ziemi, terytorium, ale jeszcze bardziej wartości i treści duchowych, jakie składają się na kulturę naszego narodu.

Czy dziękuję Panu Bogu za moją ojczyznę? Czy dziękuję za to, że dane mi było urodzić się w tym kraju i w tym czasie? Nawet jeśli ciężko…? Czy dziękuję za przodków, którzy walczyli za wolność, którzy ginęli w ciągu całej naszej trudnej historii. Za tych, którzy byli internowani, katowani za wierność swoim ideałom, za wierność wolnej Polsce?

A co z moją miłością do Polski? W Kodeksie Kościoła Katolickiego w kan. 2239 jest napisane: „Miłość ojczyzny i służba dla niej wynikają z obowiązku wdzięczności i porządku miłości. Podporządkowanie prawowitej władzy i służba na rzecz dobra wspólnego wymagają od obywateli wypełniania ich zadań w życiu wspólnoty politycznej.”

Zatem czy czujemy się odpowiedzialni za ojczyznę? W czym ta odpowiedzialność winna przejawiać się wyjaśnił Jan Paweł II: „być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy i w całej Ojczyźnie; to znaczy także podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne; troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności.”

Więc czy biorę odpowiedzialność za przyszły los mojego kraju? Czy zdaję sobie sprawę, że w dużej mierze zależy on ode mnie? Czy modlę się o mądrość dla rządzących? Czy modlę się za Episkopat  i duszpasterzy wiedząc, że Kościół jest kuźnią cnót obywatelskich? Najwierniejsi wyznawcy Jezusa są również najwierniejszymi wyznawcami demokracji, przy zachowaniu oczywiście wszystkich proporcji. Okazuje się bowiem (chociażby z obserwacji), że praktykujący katolik jest także praktykującym demokratą.
W końcu – czy dbam o swój rozwój, odnowę mnie jako człowieka, żeby służyć coraz lepiej Polsce?

Papież Jan Paweł II podkreślał potrzebę nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna OJCZYZNA.

 

Józef Szczupak

 

 

pełna łyżeczka prozy

 

HOME