Parafia rzymskokatolicka pw. Miłosierdzia Bożego w Szczecinie
Dzień Dziecka Utraconego

15 października obchodzony jest w Polsce jako Dzień Dziecka Utraconego. Dzień ten ma przypominać o problemach rodziców po stracie. Co roku w Polsce ponad 40 tys. kobiet doświadcza poronienia, kolejnych 2 tys. dzieci rodzi się martwych, a prawie 5 tys. dzieci nie dożywa 18. roku życia. Statystyki wyraźnie wskazują, że od 2005 r. rośnie liczba umierających dzieci i młodzieży w wieku 10-19 lat z powodów urazów, zatruć, wypadków i samobójstw. Jest to wymowny wskaźnik narastających zagrożeń cywilizacyjnych takich jak wypadki komunikacyjne, narkotyki czy alkohol.

Osieroceni rodzice podkreślają, że strata oczekiwanego, niejednokrotnie jedynego dziecka, w każdym momencie jego życia, jest dla nich i dla całej rodziny niewyobrażalną tragedią. „Mimo tego śmierć dzieci wydaje się być niezauważana społecznie. Dla konsumpcyjnie nastawionego społeczeństwa jest niewygodna, zbyt tragiczna, niezrozumiała i kłopotliwa. Wielu ludzi nie umie się zachować w obliczu takiego dramatu, w efekcie czego świadomie lub nie skazuje osamotnionych rodziców na społeczny ostracyzm, życie w izolacji”. 15 Października, jak co roku, w wielu miastach Polski zostały odprawione Msze św. w intencji dzieci utraconych oraz ich rodziców, m.in. w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Bydgoszczy, Rzeszowie, Legionowie, Radzyminie i na Majdanku. W tym dniu spotykali się także osieroceni rodzice, którzy jednoczyli się we wspólnej modlitwie.

[Por. eKAI – 15.10.2009 r.]

 

W Rzymskokatolickiej parafii Niepokalanego Serca Maryi w Białymstoku-Dojlidach odbył się pogrzeb dzieci zmarłych przed narodzeniem, zorganizowany przez Fundację Nazaret. W jedenastu małych, białych trumnach pochowano szczątki dzieci pochodzące z białostockich szpitali - chodzi o sytuacje, gdy miało miejsce poronienie, aborcja lub dziecko urodziło się martwe.

Organizująca uroczystości pogrzebowe Fundacja Nazaret od kilku lat stara się pokazywać problem wydawania przez szpitale szczątków dzieci ich rodzicom. Według przewodniczącej rady fundacji Marii Bienkiewicz, są z tym trudności - rodzice nie zawsze są informowani w placówkach służby zdrowia o przysługujących im prawach.

„Największym dramatem jest to, że ginekolodzy nie mówią matkom, które poronią, o tym, że mogą otrzymać ciało dziecka a ZUS może pokryć koszty związane z pogrzebem” – mówiła Maria Bienkiewicz. Bardzo często ciała dzieci nie są wydawane rodzicom, a szpitale traktują je jako „odpadki medyczne”.

To szczególny pogrzeb, bo chowane są dzieci, które nie doznały opłakania przez swoich bliskich” - powiedział na początku Mszy św. poprzedzającej pochówek, proboszcz parafii ks. Stanisław Zdziech.

Dyrektor szpitala klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku Bogusław Poniatowski przyznał, że m.in. z tego szpitala pochodzą szczątki, które pochowano. Były to ciała dzieci, którymi nie interesowały się rodziny. Dodał, że Fundacja Nazaret otrzymała zgodę odpowiednich urzędów na pochówek, a jej działanie jest zgodne z prawem.

Zgodnie z ustawą o cmentarzach i chowaniu zmarłych, pochówek na cmentarzu odbywa się na podstawie karty zgonu, zawierającej adnotację urzędu stanu cywilnego o zarejestrowaniu zgonu. Według ustawy "Prawo o aktach stanu cywilnego", jednak w przypadku, gdy dochodzi do poronienia lub dziecko rodzi się martwe, nie wystawia się karty zgonu, a jedynie akt urodzenia z adnotacją, że dziecko urodziło się martwe.

Taki akt urodzenia zastępuje akt zgonu i jest podstawą, by pochować dziecko na cmentarzu.

[Za: PAP – 15.09.2009 r.]

 

 

Opis zdjęcia: Płonąca świeca jest symbolem pamięci. W płomieniu świecy jest dziecko, nad którym pochyla się matka z pustym sercem.


 

pełna łyżeczka prozy

 

HOME