Parafia rzymskokatolicka pw. Miłosierdzia Bożego w Szczecinie
Szczeciński grudzień: 39 rocznica strajków i demonstracji

W dniach od 14 do 22 grudnia 1970 roku miały miejsce strajki, manifestacje, wiece, demonstracje uliczne na Wybrzeżu. Główne punkty zamieszek to Gdańsk, Elbląg, Szczecin i Gdynia.

 

Dlaczego bunt?

Bezpośrednią przyczyną buntu robotników była wprowadzona 12 grudnia podwyżka cen oferowanych nabywcy za towar w punkcie sprzedaży mięsa, przetworów mięsnych oraz innych artykułów spożywczych. Decyzję w tej sprawie podjęto już 30 listopada 1970 na posiedzeniu Biura Politycznego Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Od 8 grudnia w Ministerstwie Obrony Narodowej i Ministerstwie Spraw Wewnętrznych rozpoczęto przygotowania w ramach "ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego" a 11 grudnia jednostki Ministerstwa Spraw Wojskowych zostały postawione w stan pełnej gotowości. 12 grudnia wieczorem za pośrednictwem radia poinformowano społeczeństwo o podwyżkach cen żywności głównych artykułów, średnio o 23%. 13 grudnia komunikaty o podwyżkach cen podała prasa…

 

Przebieg robotniczych demonstracji

Ludzie zareagowali protestem, zbierano się na wiecach domagając się od władz cofnięcia podwyżki, uregulowania systemu płac i wreszcie odsunięcia od władzy odpowiedzialnych za podwyżkę (m.in. Władysława Gomułki, Józefa Cyrankiewicza i Stanisława Kociołka). Społeczeństwo pragnęło jednego- upragnionej, wiecznie odbieranej, ciężko dostępnej wolności. 14 i 15 grudnia najsilniejsze fale buntów robotników napływały w Stoczni Gdańskiej oraz innych przedsiębiorstwach, dołączających się do rewolty. Wkrótce strajk rozszerzył się na kolejne zakłady na Wybrzeżu. Stocznia Gdańska została otoczona przez wojsko. Ludzie, którzy próbowali się do stoczni zbliżyć, byli brutalnie bici i goleni na zero.

Na ulicach Słupska i Elbląga trwały demonstracje. Do rzeszy strajkujących włączyli się 17 grudnia pracownicy Stoczni Szczecińskiej, którzy razem z wieloma tysiącami ludzi demonstrowali w mieście, a do których wojsko i milicja otworzyła ogień, kiedy protestujący podpalili gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Zginęło 16 osób, w tym wiele młodzieży oraz osoby przypadkowo znajdujące się przy terenie protestu, a potem już walk. Jednocześnie służby publiczne zaczęły stopniowo tłumić strajki i demonstracje na Wybrzeżu. 18 grudnia był równie przygnębiający dla szczecińskich robotników… Podobnie jak wcześniej Stocznia Gdańska, została otoczona przez wojsko stocznia w Szczecinie. W Elblągu zdecydowano się na użycie siły co zaowocowało starciami z demonstrantami. Do miast północnej Polski przyłączyły się niebawem Białystok, Nysa, Oświęcim, Warszawa i Wrocław, gdzie zorganizowano nowe strajki. Miały one mniejszą skalę i były krótkotrwałe w przeciwieństwie do tych z Gdańska, Gdyni czy Szczecina. W sobotę trwał już tylko strajk w Szczecinie, który dobiegł końca 22 grudnia. Reakcje władz państwowych były nieobliczalne. Na wieść o demonstracjach, PZPR nakazał użyć broni palnej. Wybrzeże zostało szybko spacyfikowane. Nie oszczędzano ani ludzi, ani środków przymusu bezpośredniego. Bunt przyniósł liczne ofiary. W Szczecinie zginęło aż 16 osób. Niektórzy historycy twierdzą, że brak jasnej strategii działania i porozumienia między ugrupowaniami był prawdopodobnie jedną z głównych przyczyn tragicznych wydarzeń.

Zastanów się, czy nie przechodzisz obojętnie obok pomnika Ofiar Grudnia 70? Co oznaczają dla ciebie nazwiska osób, którzy walczyli o lepszą przyszłość, sprzeciwiając się władzom?

 

 

maja

 

 

----------------------------------------------------------------

inne talerzyki

 

HOME