Parafia rzymskokatolicka pw. Miłosierdzia Bożego w Szczecinie
"Krwawa Wigilia" w Ihrowicy

24 grudnia 1944 roku w Wigilię Bożego Narodzenia Ukraińska Powstańcza Armia dokonała zbrodni na polskiej ludności Ihrowicy na Podolu. Były to wówczas tereny zajęte przez Armię Czerwoną, dawny powiat tarnopolski. Sojusznikiem tych okrutnych mordów był oddział samoobrony ukraińskiej (SKW), za pomocą którego krzywdzono Polaków.

Zdarzenia poprzedzające ,,Krwawą Wigilię"

Ihrowica nie była wsią zamieszkiwaną jedynie przez ludność polską. Tworzyła dom również dla społeczeństwa ukraińskiego. Już 17 grudnia zabito we wsi dwóch Polaków ochraniających zboże składowane w gmachu Domu Ludowego. W związku z tym w Ihrowicy zorganizowano stały posterunek istriebitielnych batalionów, czyli radzieckich pomocniczych formacji paramilitarnych, mających odgrywać rolę samoobrony w razie napaści. Podlegał on dowództwu w Hłuboczku. 24 grudnia w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia czteroosobowy patrol z posterunku natknął się na większą grupę upowców, lecz tylko dwóch żołnierzy uciekło po pomoc do Hłuboczka. Jeden z sierżantów dowodzących zginął w potyczce, drugi żołnierz został wzięty do niewoli i ścięty.

Przebieg zbrodni

Przenieśmy się zatem na chwilę do Ihrowicy. Odwiedźmy biedne, lecz szczęśliwe rodziny, które potrafią cieszyć się sobą i przybyłym Zbawicielem Świata. Nikt dotąd nie przypuszczał, że wydarzy się coś tak strasznego. Czekając na wędrowca, otworzyli drzwi, ale zbrodniarzom… W ataku na wieś wzięła udział sotnia z kurenia Burłaki (III WO Łysonia) dowodzona przez Iwana Szemczyszyna ps. „Czornyj”, wspomagana przez miejscowy oddział samoobrony ukraińskiej. W pierwszej kolejności został zaatakowany posterunek IB (istriebitielnych batalionów), w którym znajdowało się tylko sześciu obrońców. Został on ostrzelany z broni maszynowej, obrońcy odpowiedzieli pojedynczymi strzałami, jednak ostatecznie UPA nie zdobyła budynku. Na odgłos wystrzałów zareagował ks. Stanisław Szczepankiewicz, który zaalarmował wieś biciem w dzwon. Dzięki temu części ihrowiczan udało się uciec, ale ksiądz wraz z matką, siostrą i bratem zostali zamordowani siekierami. Pragnąc ratować innych, oddali własne życie.

Wkrótce napastnicy podzielili się na grupy i atakowali polskie domy mordując napotkane rodziny. Miejscowi ukraińscy chłopi, którzy przybyli za oddziałem UPA, rabowali mienie Polaków i podpalali domy. Cała akcja była dobrze przygotowana, atakujący wiedzieli, gdzie mieszkają Polacy i w pierwszej kolejności zabijali rodziny, znane z tradycji patriotycznej. Mieszkający na skraju wsi Polacy, którzy nie usłyszeli strzałów, ratowali się ucieczką w ostatniej chwili, odrywając się od wieczerzy wigilijnej. Niektórzy miejscowi Ukraińcy pomagali Polakom, ukrywając ich we własnych domach z narażeniem życia. Następnego dnia ocaleli Polacy pogrzebali ofiary zbrodni i opuścili wieś. Z wielkim trudem opuszczali zaprzyjaźnione strony, które od niedawna stały się prześladującym koszmarem. Po napadzie władze sowieckie nie przeprowadziły żadnego dochodzenia, co spowodowało, że miejscowi sprawcy mordu poczuli się bezkarnie. W 1945 roku zostało zabitych jeszcze kilka osób polskiej narodowości z mieszanych małżeństw. W sumie liczba ofiar zbrodni UPA i SKW w Ihrowicy wyniosła aż 89 osób. Materiały historyczne NKWD podają, że w Ihrowicy miało zginąć 67 Polaków.

Niech spoczywają w pokoju …

Na postawionym w 2008 roku pomniku w Ihrowicy umieszczona jest inskrypcja w j. polskim i ukraińskim z niewielką różnicą, w języku polskim napisano „zamordowanym” a w ukraińskim „zginęli śmiercią tragiczną”: "Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej do Ciebie, Panie, woła ten głos (Kornel Ujejski)", oraz: "Około 90 Polaków mieszkańców wsi Ihrowica zamordowanych 24 grudnia 1944 r. Niech spoczywają w pokoju. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, Rodziny, 2007 rok". Na skrzydłach pomnika widnieją imiona, nazwiska oraz wiek ofiar. W Kresowej Księdze Sprawiedliwych w kontekście Ihrowicy pojawiają się trzy nazwiska Ukraińców, którzy pomogli eksterminowanym Polakom. Dla tych ludzi spotkanie w noc Narodzenia Pańskiego było ostatnia wigilią w życiu. Zbrojne oddziały odebrały im najpiękniejsze chwile w gronie rodzinnym, ciepłe słowa, życzenia. Śmierć nadeszła nieoczekiwanie…

 

maja

 

 

----------------------------------------------------------------

inne talerzyki

 

HOME